Wakacje to zazwyczaj okres posuchy, gdyż większość z nas się gdzieś rozjeżdża urlopowo bliżej lub dalej. Żeby nudą nie wiało często udaje nam się spontanicznie zorganizować czy to jazdę po okolicy Krakowa czy trochę dalej za nasze królewskie miasto. Poprzedni taki dalszy wyjazd tak nam się spodobał że w tym roku go powtórzyliśmy (i za rok pewnie też go powtórzymy). Trasa wokół Tatr to chyba najbardziej malownicza i zróżnicowana trasa do jazdy u nas w Polsce i zaraz za naszą południową granicą. Sama dojazdówka nie należy może do najbardziej ekscytujących gdyż to raczej wyzwanie pod tytułem jak uniknąć wakacyjnych tłumów na Zakopiance 🙂 Całość trasy zamyka się mniej więcej w 300km i prowadzi ona przez Chyżne, następnie w stronę Tatralandii na Słowacji, Strbske Pleso gdzie mamy już swoją miejscówkę nad samym jeziorem na smakowity obiad i rozprostowanie nóg przed powrotem. Trasa powrotna to znów próby uniknięcia naszej drogi nr 7 więc wjeżdżamy przejściem granicznym w Niedzicy i przez malowniczą Przełęcz Knurowską wracamy w stronę Krakowa..

A jak było w tym roku? Ekscytująco. Samochody? Porsche 924, 944 i Boxstery 986. Zaczęło się od przypadkowo napotkanego po drodze rolnika, jadącego pięknie odrestaurowanym ciągnikiem Porsche Standard. Nie mogliśmy się nie zatrzymać aby uciąć krótką pogawędkę, podczas której dowiedzieliśmy się że w okolicy są jeszcze 2 podobne traktory Porsche, wszystkie są na chodzie i służą swoim właścicielom nieprzerwanie od wielu lat 🙂 Kolejna przygoda spotkała nas zaraz po przekroczeniu granicy. Ku uciesze naszych pięknych pań postanowiliśmy zorganizować piknik. Nie przypuszczały tylko że odbędzie się on obok wielkiej kupy.. gnoju 😉 Oczywiście miejsca nie wybraliśmy my, tylko jeden z samochodów z duszą (Porsche 924 jeden z pierwszych 5000 wyprodukowanych), który postanowił zatrzymać się na pięknej wsi słowackiej.. Po dość długim czasie mogliśmy ruszyć dalej i kontynuować naszą objazdówkę. Ku naszej uciesze Słowacy na drodze w stronę przejścia w Niedzicy położyli nowiutką nitkę czarnego asfaltu, pełną fantastycznych prostych i ciasnych łuków.. Ależ to była zabawa.. Już nie możemy się doczekać wakacji 2022 i kolejnego objazdu naszych najpiękniejszych Tatr.

Kategorie: wyjazd turystyczny